Poczytaj / Opowiadania - lubię czytać
Rozśpiewane Rekolekcje
Marcin wiedział, że zakonnicy to tajemniczy ludzie. Zawsze kiedy widział zakonnika w klasztorze, w jego głowie pokazywał się taki obraz: ciemny i długi korytarz, po którym bez słowa snują się zakapturzone postacie z długimi, siwymi brodami. Dzisiaj znowu miał przed oczyma takie wyobrażenie, bo rozpoczynały się wielkopostne rekolekcje dla dzieci, które miał prowadzić jakiś zakonnik.
Julia, siedząca obok Marcina, także bała się ojca rekolekcjonisty. Była przekonana,że rekolekcje polegają na tym, że ksiądz mówi ludziom, jacy są źli, a nawet na nich krzyczy. Czy ten zakonnik będzie krzyczał także na nią? Przecież jest grzeczną dziewczynką, a wokół jest tylu łobuziaków. Ona właściwie nie ma sobie nic do zarzucenia…
Po chwili drzwi zakrystii się otworzyły i stanął w nich uśmiechnięty zakonnik. Miał brązowy habit i sandały na nogach. Marcin się zdziwił, bo zakonnik wcale nie był zakapturzony ani nie nosił długiej brody. A gdyby nawet ją miał, to na pewno nie byłaby siwa.
– On jest całkiem młody – pomyślał. – Mniej więcej w wieku mojego tatusia.
Julia natomiast od razu zauważyła, że ojciec ma pogodny wyraz twarzy i trzyma w
ręce gitarę.
– Może on wcale nie zamierza na nas krzyczeć? – przeszło jej przez myśl.
Tymczasem franciszkanin, ojciec Mateusz, wziął mikrofon do ręki i powitał wszystkich bardzo serdecznie:
– Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
– Na wieki wieków. Amen. – odpowiedziały chórem dzieci.
– Czy wiecie, po co do was przyjechałem? – zapytał z uśmiechem ojciec.
Marcin podniósł rękę, a gdy ojciec skinął na niego, odpowiedział:
– Po to, żeby przeprowadzić rekolekcje.
– Tak. A kto wie, po co są rekolekcje?
Tym razem zgłosiła się Julia, która wraz z Marcinem siedziała w pierwszej ławce:
– Po to, żeby się modlić i pokutować.
Ojciec uśmiechnął się i powiedział: – To prawda, że modlitwa i pokuta są nam bardzo potrzebne. I rzeczywiście po tom jest Wielki Post, aby sobie uświadomić, jak wiele zła popełniamy. Bo czy wśród nas jest ktoś bez grzechu?
Julia pomyślała, że właściwie jest całkiem dobrą dziewczynką, ale nie miała odwagi podnieść ręki. Przecież zdarzają się jej drobne wpadki. Oj, nie. Ona na pewno nie jest bez skazy.
– Każdy z nas czyni zło – kontynuował ojciec Mateusz. - Dlatego w Kościele istnieje sakrament pokuty, abyśmy mogli oczyszczać nasze serca. W tym też pomagają rekolekcje. A kto mi powie, jak wygląda człowiek pokutujący?
– Jest poważny, zamyślony i cichy – odpowiedział Staś.
– Czyli jest człowiekiem smutnym? – zapytał ojciec.
– Tak… chyba tak – zawahał się chłopiec.
– A ja chciałbym wam powiedzieć, że człowiek pokutujący wcale nie musi być smutny i nieszczęśliwy. Pan Jezus powiedział, żebyśmy w czasie postu nie byli posępni ani ponurzy! Pościć należy tak, abym przede wszystkim nasze serce i myśli były zwrócone ku Panu Bogu. A jeśli nasze serce jest blisko Pana Boga, to powinno się radować.
Marcin pomyślał, że w tym zakonniku nie ma nic takiego, czego można by się bać. Ojciec Mateusz ma w sobie tyle radości!
– Jak widzicie, mam z sobą gitarę. Chciałbym, żebyśmy na początek tych rekolekcji zaśpiewali piosenkę, którą na pewno znacie.
Dzieci ucieszyły się, bo bardzo lubiły śpiewać!
– Ta piosenka mówi o Kimś, kto jest naszym najlepszym przyjacielem, o Kimś, kto przebacza nam grzechy. Jak myślicie, o Kim będzie ta piosenka?
– O Panu Jezusie! – krzyknęła Gabrysia.
– Oczywiście! – pokiwał głową sympatyczny zakonnik.
Po chwili w kościele brzmiał refren dobrze znanej piosenki „Promyczków”:
Jezu, ufam Tobie, Jezu, kocham Cię!
W miłosierdziu Swoim nie opuszczaj mnie!
– Już wiem, po co są rekolekcje – pomyślała Julia. – Po to, żeby się pogodzić ze swoim najlepszym przyjacielem, Panem Jezusem. I wiem też, że potrzebuję tego także i ja, bo nikt nie jest bez grzechu. Jak to dobrze, że są ojcowie rekolekcjoniści, którzy nam w tym pomagają.
– Julka? – Marcin szepnął do ucha koleżanki.
– Pan Jezus musi być bardzo wyrozumiały, skoro wybacza nam każdy grzech, prawda?
Julia pokiwała głową i powiedziała:
– Wiesz, cieszę się, że już niedługo będę się mogła wyspowiadać.
Ich cichej rozmowie towarzyszyły słowa drugiej zwrotki:
Autor: Napisała Anna Michna; ilustracje Katarzyna Dąbrowska
| Ilość komentarzy: [0] | dodaj opinie/oceń |
||
| krótki opis | pełny opis | chronologicznie | według tematów |
|---|---|---|---|




















